Deprecated: Funkcja Elementor\DB::is_built_with_elementor jest przestarzała od wersji 3.2.0! Zamiast jej proszę użyć Plugin::$instance->documents->get( $post_id )->is_built_with_elementor(). in /home/pikseolo/domains/baza-firm-polskich.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 5379
Zapomniane, lecz nie przestarzałe ozdoby z wikliny - Baza firm polskich

Zapomniane, lecz nie przestarzałe ozdoby z wikliny

Gdy byłam małą dziewczynką, poznałam kosze wiklinowe. W domu często się z nimi spotykałam, gdyż moi rodzice bardzo lubili je produkować. W naszym domu nie brakowało zapachu wikliny, a w piwnicy zawsze był zapas młodych pędów z kilku gatunków wierzb. Dziś, mogę się pochwalić znajomością wielu splotów, dzięki którym można zrobić przepiękne donice.

Jak zrobić doniczkę z wikliny?

ozdobne donice z wiklinyNa samym początku trzeba zdać sobie sprawę z tego, że wyplatanie koszy, koszyków i donic to czasochłonne zajęcie i ludzie, którzy nie mają cierpliwości ani czas nie powinni brać się za tego rodzaju zajęcie. Bardzo szybko można się do wyplatania zniechęcić, a szkoda materiałów, by miały stać nieużywane. Pamiętam, że sama na początku nie byłam przekonana do tego hobby i zastanawiałam się, co jest takiego interesującego w jednostajnym przekładaniu witek wierzbowych, że moi rodzice tak ochoczo siadają wieczorami do pracy. O tym, jakim to zajmującym i rozwijającym umysł zajęciem jest tworzenie z wikliny przedmiotów, dowiedziałam się, gdy zrobiłam swoje pierwsze ozdobne donice z wikliny. Było to jeszcze w podstawówce, gdy podeszłam do konkursu technicznego i wiele osób nie mogło wyjść z podziwu nad moim zdolnościami. Z czasem, gdy zaczęłam dostrzegać, że w Internecie można kupić wiele przydatnych narzędzi i środków pomagających podczas pracy nad wikliną, zaczęłam też robić zakupy w sieci i pewnego dnia natrafiłam na bezbarwny i wodoodporny lakier. Szybki research pozwolił mi się dowiedzieć, że dzięki niemu jestem w stanie zadbać o zrobione przeze mnie wiklinowe dzieła na dłużej. Dlatego, gdy zaczęłam uczyć chętnych poznania trudnej sztuki robienia z brzozowych pędów doniczek, od razu pokazałam im, że można zachować piękne przedmioty w świetnym stanie przez wiele lat, jeżeli przynajmniej raz do roku potraktuje się je odpowiednim specyfikiem. Na każdych zajęciach robimy mały i duże doniczki, rozpoczynając od splotu denka, spałki i wałeczka, później przechodzimy budowanie gimy i warstwy właściwej. Następnie krok po kroku pokazuję, jak wygląda krzyżak, czyli przyrząd, na których wyplata się wiklinę oraz pokazuję, jak wyliczyć odpowiednią ilość splotów, by powstała foremna donica lub koszyczek.

Jestem niezmiernie dumna z tego, że mogę uczyć przyszłe pokolenia, w tym moje dzieci, tej pięknej i trudnej sztuki, jaką jest wikliniarstwo. Mam nadzieję, że uda mi się napisać książkę o tym, jakie były początki tego hobby, lub chociaż stworze poradnik dla początkującego wikliniarza. Obawiam się, że te pracochłonne zajęcie odejdzie w zapomnienie, ale póki jestem w stanie, nie pozwolę na to.