Wentylacja nieinwazyjna domowa

 

Wentylacja nieinwazyjna jest stosowana u pacjentów, którzy nie mogą samodzielnie oddychać, lub ich wymiana gazowa jest utrudniona. Dzięki szczelnemu założeniu maski na twarz pacjenta, która jest dodatkowo podłączona do respiratora. Są to o wiele mniejsze i wydajniejsze urządzenia niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu.

Jak zadbać o wentylację nieinwazyjną u pacjenta?

bezpieczna wentylacja nieinwazyjnaKiedyś pacjent, który nie potrafił samodzielnie oddychać i za jego płuca pracę wykonywała maszyna, nie było możliwości, by mógł on zabrać swojego sprzętu do domu. Pacjent leżał najczęściej na oddziale intensywnej terapii i przez to był bardzo osamotniony, bo z dala od domu i rodziny. Dziś urządzenie pomagające w wymianie gazowej może zabrać ze sobą i dzięki zachowaniu odpowiednich środków ostrożności wspomagać się wentylacją nieinwazyjną. W przeciwieństwie do tracheotomii bezpieczna wentylacja nieinwazyjna jest częściej stosowana, bo zawsze wtedy, kiedy nie trzeba wykonywać dodatkowego otworu na szyi, by poprowadzić rurkę do wentylacji inwazyjnej. Gdy już pacjent przeniesie się do swoich najbliższych, musi pamiętać, że nawet jeżeli jest na nim wykonywana wentylacja nieinwazyjna, rurki respiratora zostaną podłączone na stałe do masek na twarz, które mocuje się specjalnymi paskami. Dzięki temu można skuteczniej zmniejszyć napięcie i zmęczenie mięśni oddechowych, w przypadku przewlekłej niewydolności oddechowej. By wentylacja nieinwazyjna przyniosła zamierzony skutek, trzeba zadbać o poprawne odbycie każdej z sesji. Polegają one na wentylacji mechanicznej, która jest podzielona na okresy wentylacji chorego. Oznacza to, że pacjent musi poświęcić minimum od godziny do półtorej godziny dziennie, a niekiedy nawet i dłużej na oddychaniu przez maskę powietrzem z respiratora. Wentylację nieinwazyjną domową odbywa się najczęściej w nocy, jeżeli stan zdrowia na to pozwala, przez kilka godzin, w zależności od stanu zdrowia pacjenta. Nie dość, że w otoczeniu bliskich jest o wiele łatwiej znieść chorobę, okazuje się, że dzięki wysoce zaawansowanemu technicznie sprzętowi można także podróżować, a mobilność jest także dobra dla samopoczucia pacjenta spętanego chorobą, który zdaje sobie sprawę ze swojego ciężkiego stanu.

Gdyby nie nowoczesne sposoby na radzenie sobie z problemami oddychania u pacjentów, wielu pacjentów wciąż musiałoby korzystać z ogromnych sprzętów, które na stałe były umieszczone w szpitalach. Wielu chorych zostałoby skazane na wieczne znoszenie szpitalnych łóżek i tych samych czterech ścian oddziału intensywnej terapii.