Skuteczne środki na łuszczyce

Skóra twarzy jest naprawdę istotna. Chodzi o to, że to właśnie na twarz przecież wszyscy patrzą. Jeśli więc jest tam trądzik, to też źle, ale też zależy jaki, bo jak taki lekki, to pewnie wszyscy rozumieją, że okres dojrzewania i te sprawy. Rzecz ma się jednak inaczej, gdy problemem skórnym skóry twarzy jest… Łuszczyca. Wtedy naprawdę szybko i skutecznie chce się cokolwiek z nią zrobić. To okropne, gdy ludzie myślą, że mogę się tym od ciebie zarazić i cię uciekają. Dlatego potrzebowałam czegoś naprawdę, ale to naprawdę dobrego. 

Środki kosmetyczne tworzone z konopi 

kosmetyk konopnyJuż kilka lat temu słyszałam, że wszelkie kosmetyki tworzone z konopi bardzo pomagają. Jednak, głównie to była pomoc na trądzik, zmarszczki czy inny, standardowy, mówiąc najprościej – zwyczajny problem dnia codziennego. Dlatego jakie było moje zdziwienie, gdy trafiłam na kosmetyk konopny, który w swoim zastosowaniu miał walkę z łuszczycą. Tak z plamami, które już się pojawiły, ale także z zapobieganiem pojawia się kolejnych. Od razu musiałam go wypróbować, jako, ze już naprawdę nie mogłam znieść widoku swojej twarzy. Krem ten miał sprawiać, że sucha, twarda, łuszczycowa skóra bardzo zmięknie, a dzięki swojemu działaniu przeciwzapalnemu i antybakteryjnemu, miał powodować, że nic się w ten łuszczycowy wykwit nie wda w czasie kuracji. Dodatkowo, ujędrniając skórę i poprawiając jej ogólny koloryt, miał też eliminować czerwone plamy, które są często pozostałością po tych stwardniałych, szorstkich częściach skóry, gdzie wyszedł łuszczycowy wykwit. Brzmiało rzeczywiście nieźle i zaraz wzięłam się do aplikacji. Rzecz jasna, nie oczekiwałam cudów, że nałożę i już, wszystko zniknie. Takie rzeczy się po prostu nie dzieją, chyba, że ich efekt trwa dosłownie kilka sekund i po zmyciu wszystko wraca na swoje miejsce. Jednak wytrwałe stosowałam krem i widziałam małe zmiany. Wykwit łuszczycowy robił się bardziej miękki, ale ogólnie wygląd skóry się poprawiał, nawet niektóre małe, pierwsze zmarszczki zniknęły. Kiedy zupełnie zszedł pierwszy wykwit, zostawiają po sobie tylko jasnoczerwoną plamkę, byłam w niebie i wiedziałam, że na pewno kupię kolejne opakowanie.

Ten krem, zupełnie szczerze, uratował mi życie, które z łuszczycą, zwłaszcza tak widoczną jak łuszczyca skóry twarzy, wcale nie jest łatwe. A on sprawił, że mogłam zapomnieć o tym problemie i w końcu cieszyć się każdym dniem. Dodatkowym plusem jest to, że w ogóle cały wygląd mojej twarzy znacząco się poprawił, co tylko bardziej przekonywało do kontynuowania nakładania tego kremu.