Projektowanie urządzeń przemysłowych

Studiuję mechanikę i budowę maszyn na jednej z polskich politechnik. Zawsze fascynowały mnie różnego rodzaju połączenia metalowych części, które doprowadzały do powstawania przydatnego w życiu codziennym lub przemyśle urządzenia. Już jako dziecko rozkręcałem toster lub suszarkę do włosów mojej mamy. Rodzice kupowali mi bardzo ciekawe poradniki małego majsterkowicza, z których dowiadywałem się jak działają dane układy. W gimnazjum potrafiłem naprawić lodówkę, pralkę lub mikser.

Profesjonalne projektowanie maszyn

projektowanie maszyn przemysłowychNa początku studia wcale mi się nie podobały. Musiałem uczyć się jakiś zupełnie niepotrzebnych definicji i przestarzałych procesów, które bardzo ciężko spotkać w nowoczesnych urządzeniach. Ja pragnąłem się rozwijać, robić coś więcej niż nudzenie się na zajęciach. Na jednym z semestrów, kiedy przeglądałem stronę wydziału w poszukiwaniu planu zajęć, natrafiłem na ogłoszenie o naborze do jednego z kół naukowych. Zaciekawiło mnie to, ponieważ nazywało się: Koło Naukowe Konstruktorów Maszyn Przemysłowych. Przeżyłem na tej uczelni już trochę czasu i wiedziałem, że na zajęciach nie nauczę się tak wiele jakbym chciał, więc postanowiłem spróbować swoich sił i poszedłem na spotkanie rekrutacyjne. Kiedy przyszedłem, pod drzwiami sali nikogo nie było. Zapukałem więc i wszedłem do środka. W sali czekało dwóch chłopaków oraz jeden wykładowca. Jak się później okazało był to opiekun koła naukowego. Kiedy wszyscy się zebrali panowie zaczęli opowiadać o działalności koła, jednak najfajniejszą część spotkania zostawili na koniec. Zabrali całą grupę do jednego z magazynów znajdujących się obok uczelni. To, co ujrzałem w tym pomieszczeniu zafascynowało mnie tak bardzo, że do dzisiaj jestem aktywnym działaczem koła. W hangarze jest bowiem nowoczesny warsztat, w którym pracowaliśmy nad nowymi technologiami. Bardzo dużo dowiedziałem się o tym, jak wygląda projektowanie maszyn przemysłowych. Po roku ciężkiej pracy po zajęciach udało nam się stworzyć pierwszy prototyp maszyny przemysłowej, które później kupiła jedna z większych firm zajmujących się wyposażaniem hal produkcyjnych.

Kiedy obroniłem tytuł inżyniera od razu dostałem propozycję pracy. Z naszym kołem współpracowały bowiem firmy zajmujące się projektowaniem i konstruowaniem urządzeń przemysłowych. Wiedza, którą zdobyłem podczas prac w warsztacie okazała się nieoceniona i bardzo przydatna w pracy. Kolejny etap studiów podjąłem już w trybie zaocznym. Dzisiaj przyjeżdżam do magazynu po to, aby przekazywać zdobytą wiedzę młodszym kolegom i pomagać im w tworzeniu nowych rozwiązań.