O imprezach firmowych

Każdy z nas lubi czasami zabalować. Z faktu, że coraz częściej firmy dbają nie tylko o to, żeby klientowi żyło się jak najlepiej, ale również o dobre samopoczucie pracowników, korporacje organizują na przykład imprezy firmowe, chillout room’y (czyli po prostu świetlice), kuchnie, dni owocowe i wiele, wiele innych. Jednakże moim zdaniem najbardziej warte uwagi są imprezy firmowe, ponieważ jest to rzecz niezwykle interesująca oraz ciekawa bez dwóch zdań. Zaczynajmy zatem.

Organizacja imprezy firmowej

imprezy firmowePierwszą kwestią dotyczącą bezpośrednio imprez firmowych są bez wątpienia napoje. Mimo, że spora część naszego społeczeństwa lubi od czasu do czasu wypić jakiś alkohol (piwo, wino, wódka) w żadnym wypadku nie można serwować ich na imprezach firmowych. Jest tak, ponieważ alkohol jest niezwykle szkodliwy, a potwierdzają to wiele naukowców i nauczycieli od biologii. Jedną z przyczyn jest kaloryczność piwa. Jedno piwo to około dwieście pięćdziesiąt kilokalorii, dwa – jak łatwo obliczyć – to już całe pięćset kilokalorii! ! ! Dzienne, zalecane spożycie kaloryczne dla przeciętnego mężczyzny to dwa tysiące kilokalorii. Nic dziwnego, że później rosną mężczyznom tak zwane „piwne brzuchy”. Drugim powodem jest opóźniony metabolizm. Kiedy nasz organizm przyjmuje alkohol do siebie, mózg dostaje komunikat: „Uhm, piłem alkohol – stop. Jest to trucizna – stop. Wszystkie ręce na pokład – stop. Alkohol do wątroby – stop. Rozłożyć – stop.” Wówczas organizm skupia się wyłącznie na spacyfikowaniu alkoholu, a nie na metabolizmie. Niestety, ale metabolizm jest wolniejszy aż o 30%! Wówczas wszystkie przekąski, które jemy do alkoholu zmieniają się w tkankę tłuszczową. Badania w dwa tysiące trzecim roku przeprowadzone przez American Society for Clinical Nutrition potwierdzają, że mężczyźni pijący w średnich i dużych ilościach alkohol, są narażeni na spory wzrost wagi. Dlatego lepiej nie kupować na imprezy firmowe ani piwa, ani wina, ani wódki. To naprawdę bardzo ważne by dbać o swoje zdrowie.

Podsumowując, imprezy firmowe są jak słodycze. W nadmiarze bardzo szkodliwe, niekiedy prowadzące nawet do różnorakiej maści chorób i dolegliwości; ale raz na jakiś czas świetnie urozmaicają i podkolorowują szarą prozę życia. Albowiem zaprawdę, zaprawdę powiadam, iż kto nie ryzykuje ten szampana nie pije, a kto szampana pije ten się nie dobije, a kto się nie dobije ten człowieka zabije, a kto człowieka zabije ten pójdzie do więzienia, a ten kto pójdzie do więzienia nie będzie mógł iść na imprezę firmową.